Menu

Silna kobieta wie kim jest! – powarsztatowe refleksje

Marzec 15, 2017 - Warsztaty rozwojowe
Silna kobieta wie kim jest! – powarsztatowe refleksje

Powarsztatowe refleksje na temat asertywności

 

Spotkałyśmy się w poniedziałkowe późne popołudnie. Te, którym udało się dotrzeć miały szczęście, że akurat dziecko się nie rozchorowało, albo mąż nie musiał zostać dłużej w pracy. Zazwyczaj jest tak, że planując swój czas musimy brać poprawkę na to, że jako żony i matki nie do końca jesteśmy właścicielkami swojego czasu. Owszem, możemy snuć różne plany, uczyć się zarządzać własnym czasem i sporządzać długie “to do list”, ale nasze potrzeby na ogół w dziwny sposób trafiają na sam ich koniec…

Tym razem spotkanie “Silna kobieta wie kim jest” poświęcone było tematowi asertywności, czyli jak się powszechnie uważa, trudnej sztuce mówienia “nie”. Prowadząca nasze spotkanie Agnieszka przedstawiła krótko, jakie błędne przekonania panują na temat asertywności. Oto one:

1.”Asertywność polega na umiejętności mówienia NIE.”

Jest to tylko część prawdy. Asertywność to umiejętność wyrażania siebie, zadbania o swoje granice. To także umiejętność przyjmowania, nie tylko odmawiania, np. umiejętność przyjmowania pomocy.

  1. “Jeśli będę asertywna, ludzie nie będą mnie lubić.”

Jeśli odchodzimy od pozycji uległej, a przejmujemy postawę asertywną, będą ludzie, którzy nie będą z tego faktu zadowoleni. Utrzymanie status quo często jest dla nich po prostu wygodniejsze.

  1. “Ludzie asertywni mają tupet.”

Tupet to tupet: zakłada przekraczanie granic innych, a asertywność opiera się na szacunku do siebie i do innych. Zachowanie asertywne poznajemy po tym, że wzrasta nasz szacunek do samych siebie w danej sytuacji.

  1. “Ludzie asertywni zawsze otrzymują od innych to, na czym im zależy.”

No cóż, to bardziej myślenie magiczne niż oparte na faktach:) Chodzi o wybór i świadomość tego wyboru. Możemy np. w danej sytuacji wybrać, że dla większego dobra zrezygnujemy z siebie albo po prostu druga osoba wyegzekwuje swoje prawo do odmowy, co będzie asertywnością z jej strony.

  1. “Zawsze należy zachowywać się asertywnie.”

Wyjaśnienie jak wyżej.

  1. “Jeżeli wykorzystuję techniki asertywności, jestem asertywna.”

Ważniejsze niż techniki są postawa i świadomość. Same techniki mogą niektórym rzeczywiście służyć jedynie do manipulacji. Często intuicyjnie wyczuwamy, czy dana osoba próbuje nami manipulować czy naprawdę broni swoich granic z szacunku do siebie i w sposób, który wyraża szacunek do innych.

I zaraz pojawił się we mnie pierwszy sprzeciw wewnętrzny. Podobno asertywność to umiejętność wyrażania siebie i dbania o swoje granice, a także umiejętność przyjmowania pomocy. Ale czy tego byłyśmy uczone jako małe dziewczynki, dorastające nastolatki, a następnie młode kobiety? Oczekiwania wobec nas były zupełnie inne. Oczekiwano, że będziemy grzeczne i usłużne, że będziemy pomagać innym, również kosztem siebie. Bo jak nie, to …. to ktoś może poczuć się urażony, to mogą o nas powiedzieć coś niemiłego.

FB_IMG_1489350543384

Głównie zadanie warsztatowe, które miałyśmy wykonać, polegało na dokończeniu zdań ukazujących, w jaki sposób traktujemy siebie. “Asertywność opiera się na szacunku do siebie i innych.” Czy więc potrafimy dbać o siebie? Czy akceptujemy swoje słabe punkty? Czy umiemy sobie wybaczyć błędy przeszłości? Czy wreszcie, czy mamy poczucie, że zasługujemy na to wszystko, czego pragniemy? W pierwszej chwili odpowiedź wydaje się banalnie prosta: “oczywiście, że chcę dla siebie tego, co najlepsze!” Po co w ogóle się nad tym zastanawiać! Ale czy rzeczywiście? Gdy zaczniemy wsłuchiwać się w swoje emocje, przyglądać się swoim myślom, a następnie przypomnimy sobie, jak reagujemy w różnych sytuacjach życiowych, to może się okazać, że wcale nie jesteśmy dla siebie takie miłe. Czy zawsze daję sobie czas na sen i posiłek? Czy jestem dla siebie wyrozumiała, gdy nie wyrabiam się na czas, albo gdy okazuje się, że nie potrafię sobie poradzić z jakimś zadaniem? Co czułam ostatnio, gdy zapomniałam w pracy odpisać na maila lub o ważnej wizycie u lekarza moich dzieci?

Jak traktujemy siebie, gdy jesteśmy nieporadne, zbyt zdenerwowane, albo niewystarczająco dobre. Może już czas zacząć siebie wspierać i zostać swoją najlepszą przyjaciółką? Czy pomaganie innym musi oznaczać rezygnację z własnych potrzeb? Gdy zaczniemy pomagać bardziej świadomie, wtedy, kiedy jest to potrzebne, dokonując wyboru, a nie z przymusu albo automatu, wówczas okaże się, że wbrew naszym obawom nie spotkamy się z odrzuceniem, a raczej większym szacunkiem. Do samych siebie:)

 

Więcej o warsztatach: http://strefai.org.pl/warsztaty-rozwojowe/spotkania-rozwojowe-dla-kobiet/ 

O prowadzącej:

Agnieszka Mikołajewska – life coach i magister amerykanistyki o specjalności amerykańska kultura biznesu, starszy wykładowca w Szkole Głównej Handlowej, ukończyła Podyplomowe Studia Coachingu w Katedrze Gospodarki Światowej SGH. Specjalizuje się w coachingu osobistym (tzw. life coaching), arte coaching oraz coachingu relacji.

Autor:

Monika Dargas-Miszczak  – Prezeska Zarządu Fundacji Strefa Innowacji