fbpx

Kryzys to sytuacja, która prędzej czy później zdarzy się każdemu z nas, choćby kryzys rozwojowy, związany z wiekiem, dojrzewaniem, zmianami typowymi dla różnych okresów w życiu. Zdarzają się także kryzysy sytuacyjne – nagła utrata pracy, rozpad związku, pandemia, zewnętrzne okoliczności, które zmieniają nasze dotychczasowe życie. Tych sytuacji często nie da się uniknąć. Zatem skoro i tak prędzej czy później będziemy zmuszeni skonfrontować się z kryzysem, to jak sobie z nim poradzić? W jaki sposób przygotować się, jak reagować, aby z kryzysu wyjść silniejszym?

Kiedyś natknęłam się na wykres, który pięknie ilustrował kryzysy w życiu – te osoby, które odebrały lekcję i nauczyły się czegoś z kryzysu, szły coraz wyżej, rozwijały się, a te, które nie były w stanie przystosować się do nowej sytuacji, obserwowały spadek jakości swojego życia, stagnację i poczucie beznadziei. Nawet po tym, jak ostra faza kryzysu minęła, takie osoby nie były w stanie przestać cierpieć, zaczynały często chorować, wpadać w nałogi, izolować się…

Dlatego tak ważne jest, aby nie pozwolić się złamać kryzysowi, regularnie dbać o swoją siłę psychiczną i sieć społecznego wsparcia, aby w trudnej sytuacji wyjść na prostą jako jeszcze silniejsza osoba.

No dobrze, a po czym poznać, że jesteśmy w kryzysie?

Kryzys często zaczyna się od nagłej, trudnej sytuacji, ale może też narastać stopniowo (np. kryzys w związku). Zaczynamy czuć niepokój i chaos, napięcie i frustrację, mamy poczucie braku kontroli nad sytuacją, co obniża nasz nastrój, rozprasza nas, nie możemy się skoncentrować i normalnie funkcjonować, możemy zaniedbywać swoje obowiązki, nie mamy siły i energii.  Często w takiej sytuacji szukamy natychmiastowych rozwiązań, ale też niektóre osoby mogą zacząć zaprzeczać temu, co się dzieje, nie dopuszczać do siebie, uciekać emocjonalnie, chroniąc się w ten sposób przed tym, co ich przerasta. Najgorszym jednak rozwiązaniem jest sięganie po używki, zagłuszanie niepokoju, „zapijanie” problemu – wtedy kryzys pogłębia się jeszcze bardziej.

Każdy, naprawdę każdy z nas ma kompetencje i zasoby, aby z kryzysu wyjść – trzeba tylko sobie swoje możliwości uświadomić i z nich chcieć skorzystać…  W takim razie co robić w kryzysie, aby z niego konstruktywnie wyjść?

Oto konkretne kroki:

KROK 1

Zobacz, jakie są fakty, przeanalizuj sytuację, na czym stoisz, co się dzieje.

KROK 2

Pozwól sobie na odczuwanie emocji – masz prawo być zaniepokojony, sfrustrowany, smutny – przeżyj je, daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz na zebranie sił, ale nie pozwól sobie na „uprowadzenie emocjonalne”, czyli sytuację, w której mózg zalewany jest trudnymi emocjami i przestajemy już logicznie myśleć. Nie podsycaj tych emocji analizując daną sytuację na dziesiątki sposobów. Jeśli te analizy prowadzą cię donikąd, porzuć je. Poświęcaj energię tylko na konstruktywne myślenie i szukanie realnych rozwiązań.

KROK 3

Zobacz, jakie masz zasoby – konkretne fizyczne (np. finansowe), swoje umiejętności i doświadczenie (przypomnij sobie, w jaki sposób poradziłeś/poradziłaś sobie wcześniej w trudnej sytuacji) i zasoby społeczne – kto może ci pomóc, wesprzeć cię? Nie żyjemy na pustyni, każdy z nas ma kogoś bliskiego, sąsiada, przyjaciela czy znajomego, do którego możemy się zwrócić o pomoc. Nie zrażajmy się, jeśli nam ktoś odmówi, to często oznacza, że nie jest w stanie nam pomóc z różnych powodów. Inna kwestia, czy to, o co prosimy, jest dla drugiej osoby wykonalne albo czy nie prosimy o coś, co sami możemy zrobić. Ważne, aby dać ludziom przestrzeń na odmowę, ale być może sama rozmowa naprowadzi nas na rozwiązanie. I wreszcie – jeśli potrzebujemy – poszukajmy wsparcia instytucjonalnego, profesjonalnej pomocy. Nie jest wstydem prosić o pomoc, jeśli tego potrzebujemy – każdy ma prawo nie radzić sobie z czymś trudnym, szukać wsparcia. Poszukajmy też informacji w internecie, często możemy znaleźć podobne historie i zainspirować się nimi.

Ważne, aby nie czekać pasywnie, aż kryzys sam przejdzie – duża szansa jest taka, że nie przejdzie a może się pogłębić….

Kryzys to takie czerwone światło – nie da się dalej tak funkcjonować, jak do tej pory. Jest takie powiedzenie, że najbardziej stabilna w życiu jest zmiana, i to jest prawda. Zmieniamy się fizycznie. Właściwie każda komórka naszego ciała się wymienia na nową w określonym czasie. Zmieniamy się psychicznie – nasze potrzeby zmieniają się, dojrzewamy, patrzymy na różne rzeczy inaczej niż do tej pory… Ci, którzy przyjmują zmianę jako naturalną część życia, zdecydowanie radzą sobie lepiej, są spokojniejsi i szczęśliwsi, idą za tym, co im życie przynosi. Warto o to zadbać.

Na koniec przypomnijmy, z czego składa się nasza siła psychiczna. O taką siłę możemy dbać na bieżąco, aby w razie kryzysu mieć się do czego odnieść i ze swojej siły skorzystać.

  1. Odporność emocjonalna to efektywne wychodzenie z trudnych sytuacji oraz zmiana negatywnych myśli, nastawień i emocji w bardziej pozytywne. To  taka Wańka-Wstańka,kiedy trudne sytuacje nas przygniatają, le nie załamują.
  2. Siła osobista oznacza, do jakiego stopnia przejmujemy kontrolę nad własnym życiem i uważamy siebie za osobę odpowiedzialną za własne działania.
  3. Elastyczność, czyli w jakim stopniu można przystosować własne myśli, nastawienia i zachowania do zachodzących zmian i postrzegać zmianę jako szansę na coś nowego i lepszego.

Na stronie kryzysowi.pl (https://kryzysowi.pl/jak-poradzic-sobie-z-kryzysem-w-zyciu/) można znaleźć więcej informacji, miedzy innymi poniższy plan kryzysowy, z którego warto skorzystać w razie potrzeby.

Powodzenia!

Autorka: Agnieszka Mikołajewska

Więcej o kryzysie w następujących pozycjach:

Bennewicz Maciej, „Kryzysk. Zmień kryzys w zysk”, Wydawnictwo: Olé, 2013.

Paradowska Dominika, Płuciennik Joanna, „Coaching w sytuacji kryzysu. Jak przekuć trudności w dobre doświadczenie?”, Wydawnictwo samo-sedno, 2017.

...