Po co uczyć się języków obcych?

Jest takie czeskie przysłowie, które mówi, że iloma językami mówisz, tyle razy żyjesz. Karol Wielki z kolei powiedział, iż „znajomość dwóch języków jest jak posiadanie dwóch dusz”. Na najgłębszym poziomie uczenie się języka obcego pozwala nam wejść w inny świat, inną kulturę, inne myślenie i mentalność, i to nas ubogaca, stajemy się bardziej otwarci na innych, którzy przecież nie muszą myśleć tak jak my. Mamy dostęp do innej kultury, literatury, filmów, piosenek – już nie tylko z tłumaczeniem, ale i w oryginale.

 Jednak znajomość jednego lub więcej języków obcych na bardzo konkretny wymiar praktyczny – po pierwsze, mamy szansę na lepszą pracę, żeby nie powiedzieć, na dobrą pracę w ogóle, gdyż w dzisiejszych czasach władanie przynajmniej językiem angielskim na komunikatywnym poziomie to już standard wymagany od kandydatów na różne stanowiska. Po drugie, czujemy się dużo swobodniej podróżując za granicą wiedząc, że jesteśmy w stanie porozumieć się w różnych, codziennych sytuacjach, przykładowo zapytać o drogę, kupić bilety, zamówić jedzenie w restauracji, czy zgłosić problem na recepcji w hotelu albo nadać bagaż na lotnisku. Po trzecie, dobra znajomość języka obcego jest przepustką umożliwiającą studiowanie za granicą czy wyjazdy w ramach wymiany studenckiej i programu Erasmus, a potem wyjazdy w delegację za granicę. Dużo tutaj można by pisać jak bardzo studenci zyskują na przykład na wyjazdach w ramach programu Erasmus, kiedy mieszkając i studiując pół roku w innym kraju nie tylko zdobywają nową wiedzę, ale także zawierają znajomości, czasem na całe życie. Ta ostatnia korzyść jest także możliwa w dzisiejszym świecie dzięki Internetowi – możemy współpracować i kontaktować się z ludźmi praktycznie na całym świecie, warunkiem jest jedynie posługiwanie się językiem obcym, najczęściej angielskim. 

Wszyscy wiemy, że nauka języka obcego nigdy się nie kończy. Można opanować język na jakimś poziomie, na przykład komunikatywnym, ale dobrze jest mieć kontakt z językiem i dalej uczyć się go i szlifować, bo akurat w tej dziedzinie, jeśli nie mamy kontaktu z językiem, bardzo łatwo jest zapomnieć słownictwo czy zasady gramatyczne i trochę czasu zajmuje powrót do płynności. Nauka języka obcego jest również świetnym treningiem dla naszego umysłu, powoduje, iż zachowujemy jego młodość i sprawność na dłużej, jest dobrą praktyką naszej pamięci i koncentracji dzięki temu, że uczymy się nowych słów. Najwięcej na nauce języka obcego zyskują w tym zakresie osoby starsze, gdyż udowodniono, iż  jest to jedna z najbardziej skutecznych metod opóźniających rozwój choroby Alzheimera.

Ucząc się języka obcego zwiększamy również swoją kreatywność, mamy dostęp do innego typu myślenia i mentalności, charakterystycznego dla danej kultury. Flora Lewis powiedziała, iż „nauka nowego języka to nie tylko nauka innych słów określających te same rzeczy, to nowy sposób myślenia o różnych sprawach”. Stąd też na przykład w coachingu zaleca się osobom, które posługują się wystarczająco dobrze innym językiem, aby przemyślały różne aspekty problemu, przed którym stoją, właśnie w języku obcym, gdyż może to ich otworzyć na nowe rozwiązania. Przełączanie się pomiędzy językami uelastycznia nasze myślenie, przestajemy myśleć szablonowo i jednotorowo, bo zmianę wymusza zmiana języka. Naukowcy udowodnili również, iż mówienie w języku obcym poprawia nasze umiejętności krytycznego myślenia i podejmowania decyzji. Wynika to z faktu, iż mówiąc w języku obcym, mniej ulegamy emocjom, które pojawiłyby się przy omawianiu danej decyzji w języku ojczystym.

Praktyczne wykorzystywanie języka obcego podczas wyjazdów, na przykład na wakacjach, uczy nas również strategii radzenia sobie w różnych sytuacjach – jak się dogadywać, kiedy zapomnimy jakiegoś słowa, jak to opisać, jak zacząć rozmowę z kimś na ulicy, itp. Otwiera to nas na różnorodne doświadczenia, o które jesteśmy bogatsi po powrocie do kraju. Takie doświadczenia są bezcenne. Dzięki temu wzrasta nasze poczucie własnej wartości, niezależności i zaradności.

W końcu nauka języka obcego pozwala nam lepiej zrozumieć swój własny język i siebie, ale także naszą wspólną narodową mentalność, nasz sposób myślenia. Akurat my, Polacy, mówimy językiem, który uznawany jest za jeden z najtrudniejszych na świecie pod względem gramatyki. Mamy dużo szczęściaJ Z moich obserwacji wynika również, że nauka języków przychodzi nam w miarę łatwo, nie mamy silnych naleciałości w wymowie ucząc się na przykład angielskiego, co nie jest takie łatwe dla Francuzów, Rosjan, Japończyków, Włochów i wielu innych nacji. Mamy potencjał, zatem jeszcze zostaje kwestia chęci i motywacji.

Jak uczyć się języków obcych?

Po pierwsze, systematycznie. Krok po kroku, w tempie i w sposób dla nas najlepszy i najbardziej efektywny, wybrać odpowiedni kurs czy lektora. Ważne, aby nauka języka była dla nas doświadczeniem przyjemnym, warto o to zadbać –nasza motywacja będzie wtedy znacznie większa. Ważne również, aby stworzyć sobie warunki do nauki, które pozwolą na „zanurzenie się” w języku – w dzisiejszych czasach niezastąpionym źródłem będzie Internet i bogactwo materiałów, jako dodatek do kursu i pracy z nauczycielem, ponieważ kontaktu z żywym człowiekiem nic nie zastąpi.

Po drugie, wybierzmy sobie ścieżkę dla nas najlepszą. Jesteś wzrokowcem? Oglądaj filmy i czytaj napisy, rozwieszaj karteczki ze słówkami w s swoim pokoju. Dla słuchowców są audycje, podcasty, piosenki z tłumaczeniem. Kinestetyk będzie uczył się w ruchu, może najlepiej doświadczając kontaktu z obcokrajowcami. Kiedy połączymy naukę języka z naszymi zainteresowaniami, na przykład tłumaczymy sobie słowa ulubionego zespołu, wtedy nauka przychodzi nam zdecydowanie łatwiej.

Po trzecie, dbajmy o swoją motywację. Jeśli mamy przed sobą konkretny cel, na przykład nauczyć się języka na poziomie komunikatywnym, zdać jakiś egzamin, lub zdobyć lepszą pracę, będzie to dla nas wielką motywacją. Idealnie byłoby mieć taką wewnętrzną motywację w sobie, że uczymy się dla własnej przyjemności, jeśli jednak takiej motywacji jeszcze nie mamy (a ona może przyjść z czasem), to znajdźmy sobie dobry powód do tego, by nie ustawać nawet wtedy, gdy będzie trudniej, żmudniej, gdy będziemy chcieli zrezygnować. Duży, ważny i sprecyzowany cel będzie nas wówczas motywować. Warto zaplanować sobie konkretny czas w tygodniu na naukę i takiego planu się trzymać, gdyż spotkania z lektorem są jedynie wisienką na torcie, pracę systematyczną potrzebujemy wykonać sami w domu.

Aktywność jest kluczem do wiedzy – im bardziej aktywne będziemy wchodzić w naukę języka, angażować się, mówić pomimo robienia błędów (bo kto się nauczy bez robienia błędów?), tym szybciej będziemy obserwować swoje postępy. Ważne również, aby zadbać o wszystkie umiejętności językowe – czytanie, słuchanie, pisanie, mówienie – jeśli skoncentrujemy się tylko na jednej, będzie nam potem trudniej rozwinąć inne. Jest jednak pewna naturalna kolejność, która wskazuje, co nam łatwiej przyjdzie – tak, jak małe dziecko uczy się mówić najpierw słuchając, a potem najpierw uczy się czytać, by później sprawnie pisać, tak samo w języku zaczniemy szybciej czytać i słuchać, a potem sprawniej pisać i mówić, chociaż tu nie ma takiej sztywnej reguły – są osoby, które świetnie i płynnie mówią, a nie bardzo lubią i potrafią pisać w języku obcym. Często dla uczących się największym wyzwaniem jest mówienie w danym języku, czyli aktywne wykorzystanie swojej dotychczasowej wiedzy. Jeśli mamy pod ręką kogoś, z kim możemy bez stresu poćwiczyć to świetnie. Jeśli jednak nie, dobrym ćwiczeniem jest próba mówienia do siebie, nazywania tego, co dzieje się dookoła lub opowiadania sobie historii w języku obcym.  Chodzi o usłyszenie siebie w danym języku i oswojenie się z tym. Pamiętajmy, że robienie błędów jest naturalnym procesem i tylko ten nie robi błędów, który się nie odzywa. Ćwicząc płynność, nie koncentrujemy się na błędach a na mówieniu – ćwiczenie poprawności gramatycznej przyjdzie z czasem. Przydatnym ćwiczeniem jest również prowadzenie dziennika w obcym języku – i znów piszemy dla pisania, dla ćwiczenia płynności, nie zastanawiamy się nad formą, tylko oswajamy się z pisaniem w danym języku notując, co nam przyjdzie do głowy. Możemy także próbować przełączać się na dany język w myśleniu. A kiedy zaczniemy mieć sny w obcym języku to już znak, że weszliśmy na wyższy poziom zaawansowaniaJ Powodzenia!

Zapraszamy chętnych  do zgłaszania się do drugiej edycji naszego projektu „Młodzi sprani językowo”, więcej informacji na stronie głównej Fundacji:

Rozpoczynamy rekrutację do drugiej edycji projektu Młodzi Sprawni Językowo | Fundacja Strefa Innowacji

oraz pod adresem:

Strona Główna – Młodzi Sprawni Językowo (strefai.org.pl)

Autorka tekstu: Agnieszka Mikołajewska